Rusza wirtualny spacer po muzeum
Projekt „Wirtualny spacer po Muzeum Przemysłu Naftowego i Etnografii w Libuszy” realizowany przez Koło Naukowe KIWON AGH, dofinansowany z programu TURBOGrant Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza.
Zapraszamy do zwiedzania! Ponad 600 eksponatów i 500 biogramów zasłużonych nafciarzy — zobacz XIX-wieczną destylarnię nafty, autentyczne narzędzia wiertnicze i historię rodziny Skrzyńskich.
Projekt „Wirtualny spacer po Muzeum Przemysłu Naftowego i Etnografii w Libuszy” realizowany przez Koło Naukowe KIWON AGH, dofinansowany z programu TURBOGrant Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza.
Kopanka, wiertnica przewoźna, kiwon i narzędzia wiertnicze zyskują opisy z kodem QR prowadzącym do dodatkowych materiałów.
Ponad 600 eksponatów i 500 biogramów nafciarzy trafi do internetowego katalogu muzeum.
Muzeum założyli w 1977 roku Anna i Tadeusz Pabisowie, byli pracownicy przemysłu naftowego. Od 2000 roku instytucja działa jako Fundacja Upowszechniania Historii Przemysłu Naftowego, gromadząc i udostępniając świadectwa dziejów kopalnictwa naftowego regionu gorlickiego.
Ponad 600 eksponatów oraz ponad 500 biogramów zasłużonych nafciarzy, w tym ok. 50 życiorysów pierwszych kopaczy szybów z lat 1852–1890
Destylarnia nafty z 1856 r. oraz kuźnia kopalniana z połowy XIX wieku
Założyciele opublikowali 25 książek i ponad 250 artykułów, prowadząc spotkania z młodzieżą, nafciarzami i turystami
Ok. 179 kopanek działających jednocześnie w okresie największej eksploatacji na terenie Libuszy
Obok eksponatów naftowych muzeum gromadzi meble i przedmioty codziennego użytku z XIX i XX w., narzędzia rzemieślnicze, sprzęty gospodarskie oraz elementy stroju ludowego mieszkańców regionu gorlickiego.
Dziewięć przystanków na trasie zwiedzania — od najprostszego sposobu wydobycia po mechanizację pola naftowego. Każda tabliczka w muzeum ma kod QR z dodatkowymi materiałami.
Ręcznie kopany szyb o niewielkiej głębokości, którego ściany zabezpieczano drewnianą obudową. Ropę wydobywano wiadrami lub przy użyciu prostych pomp — metoda stosowana do czasu upowszechnienia nowoczesnych technik wiertniczych.
Nowoczesne jak na swoje czasy urządzenie, które umożliwiało wykonywanie odwiertów naftowych w różnych miejscach. Mobilna konstrukcja usprawniła prace poszukiwawcze i wydobywcze w XX wieku.
Charakterystyczne wahadłowe ramię kiwonu od ponad wieku kojarzone jest z wydobyciem ropy naftowej — umożliwiało eksploatację odwiertu, gdy ropa przestawała samoczynnie wypływać na powierzchnię. Na terenie muzeum zobaczysz egzemplarz typu KP 500 produkcji ZNUN Krosno z 1971 roku.
Każde z narzędzi pełniło określoną funkcję — od rozkruszania skał, przez pogłębianie otworu, aż po przygotowanie go do dalszej eksploatacji.
Zabytkowa instalacja do przerobu ropy na naftę świetlną — ropę podgrzewano w kotle, a opary skraplano w wężownicy chłodzącej. Autor tabliczki: Tadeusz Pabiś.
Warsztat kowalski wzorowany na kuźniach z Borysławia, Siar i Dominikowic — tu ostrzono świdry i naprawiano osprzęt wiertniczy potrzebny na co dzień.
Wierna miniatura wieży wiertniczej, dar Poszukiwań Nafty i Gazu w Jaśle — pokazuje konstrukcję, która w XX wieku zastąpiła proste kopanki.
Odtworzenie odwiertu wykonanego metodą wiertnicy szparkowej typu Bitkowskiego — udarowym systemem powszechnym w polskim przemyśle naftowym dwudziestolecia międzywojennego.
Próbki ropy z kopalń Jakub, Merkury, Długosz, Sękowa, Union, Eugenia i wielu innych — w tym najstarsza, z 1860 roku.
Skąd wzięła się ropa pod Libuszą? Libusza leży w Karpatach Zewnętrznych, na obszarze zbudowanym z wielu warstw piaskowców, łupków i mułowców. Skały te powstawały przez miliony lat na dnie dawnego morza, później zostały sfałdowane, popękane i nasunięte na siebie podczas powstawania Karpat — w takich strukturach mogły powstać pułapki, w których gromadziła się ropa naftowa.
Na mapie zaznaczono lokalizację muzeum oraz miejsca poboru próbek ropy z okolicznych odwiertów, których próbki znajdują się w naszych zbiorach — m.in. Merkury 3, Długosz 11, Władysław 1, Lipinki 147, Lipa 1, Jakub-3, Hanka-1, Hanka-14, Union 59, Wiktor 1, Eugenia 6, Kobylanka 2 i Sękowa 6. Gęste rozmieszczenie punktów w promieniu zaledwie kilku kilometrów pokazuje, jak intensywnie eksploatowany był ten teren.
Ta mapa pokazuje Libuszę w szerszym kontekście — w obrębie Karpat Zewnętrznych, w strefie płaszczowiny śląskiej nasuniętej przez płaszczowinę magurską. To właśnie w tym paśmie, w fałdzie Kobylanka–Libusza–Lipinki–Wójtowa, znajduje się pole naftowe, o którym czytasz w opisach poniżej.
Każda z tych warstw ma inny wiek i inną „pracę" w systemie naftowym — jedna jest fabryką ropy, inna magazynem, jeszcze inna szczelną pokrywką.
Chaotyczna mieszanka iłu z fragmentami starszych skał — wypełnia zapadnięty środek fałdu pod Libuszą.
To tu, w ciemnych łupkach bogatych w szczątki dawnego życia, „urodziła się" ropa spod Libuszy.
Cienkie warstwy łupków i piaskowców, działające jak szczelna pokrywka zatrzymująca ropę pod sobą.
Gruboziarnisty piaskowiec, pełen mikroskopijnych porów jak gąbka — główny magazyn ropy w regionie.
Najgłębsza i najstarsza z warstw, gruba nawet na 900 metrów. Wciąż kryje ropę.
Weź serwetkę leżącą płasko na stole i popchnij ją z dwóch stron ku środkowi — zacznie się marszczyć: w jednych miejscach unosi się w górkę, w innych zapada w dołek. Dokładnie tak, tylko na ogromną skalę i przez miliony lat, zachowały się warstwy skalne, gdy zderzyły się ze sobą płyty tworzące Karpaty.
Antyklina Kobylanki to taka „górka" w warstwach, synklina Libuszy — sąsiedni „dołek". Uskok rzeki Ropy to pęknięcie, wzdłuż którego warstwy przesunęły się względem siebie o ponad kilometr.
Im bliżej dziś, tym bardziej „rozciągnięta" — żeby zmieściły się na niej także dinozaury, epoka lodowcowa i ludzie.
Skały pod Libuszą (kreda–miocen, po lewej stronie wstęgi) są dziesiątki milionów lat starsze niż epoka lodowcowa i ludzie, którzy zmieszczą się dopiero w ostatnim, „rozciągniętym" fragmencie po prawej. A narodziny Chrystusa? Gdyby te 100 mln lat rozciągnąć na długość boiska piłkarskiego (100 m), nasza era — 2000 lat — zajęłaby na jego końcu zaledwie 2 milimetry, czyli grubość paznokcia.
Zdjęcia z wyjazdów terenowych Koła Naukowego KIWON — dokładnie tych warstw, o których czytasz powyżej.
Ropa spod Libuszy, podobnie jak w sąsiedniej Kobylance i Lipinkach, ma charakterystyczną, ciemnobrunatną, niemal czarną barwę, dużą zawartość parafiny i ok. 23% benzyny. W miejscach silniejszych zgnieceń i odgięć fałdu — np. w pobliskiej Pagorzynie — ropa staje się lżejsza, żółta i bezparafinowa, bogatsza w benzynę. To efekt naturalnej „destylacji” zachodzącej podczas ruchów tektonicznych.
Czy wiesz, że? Dawne szyby naftowe często otrzymywały imiona i indywidualne nazwy — nierzadko nawiązujące do właścicieli kopalń, ich rodzin, patronów lub szczęśliwych skojarzeń, stąd nazwy takie jak „Eugenia" czy „Hanka". Współcześnie otwory wiertnicze oznacza się przede wszystkim nazwą geograficzną i indywidualnym numerem.
Źródła: Górka i in. 2007, Przegląd Geologiczny 55 · Jankowski 1997, Przegląd Geologiczny 45 · Konior 1933, Rocznik PTG 9 · Kopciowski i in. 2014, Objaśnienia do Szczegółowej Mapy Geologicznej Polski, ark. Gorlice · Kotarba i in. 2014, Marine and Petroleum Geology 56 · Kotarba i in. 2021, International Journal of Earth Sciences 110 · Leśniak i in. 2010, Annales Societatis Geologorum Poloniae 80 · Poprawa 2025, Regionalna geologia złóż ropy naftowej i gazu ziemnego – Karpaty zewnętrzne · Barmuta i in. 2014, Geotourism/Geoturystyka · Dziadzio 2018, Nafta-Gaz 74 · Miśkiewicz i in. 2011, Przegląd Geologiczny 59 · Kowal-Kasprzyk i in. 2020, Facies 66(2) · Kruciński M., „Geologia naftowa regionu Libuszy" (2026), materiały KN KIWON
Od jednych z najstarszych szybów naftowych na świecie po dzisiejsze muzeum — dzieje regionu gorlickiego i rodziny Skrzyńskich.
Na pograniczu Siar i Sękowej działają pierwsze studnie ropne, eksploatowane ręcznie przez miejscowych chłopów.
Książę Stanisław Jabłonowski zakłada w „Pustym Lesie” w Siarach koło Gorlic szyb „Stanisław”, w którym uzyskano obfity przypływ ropy na głębokości 12 sążni — dwa lata przed powstaniem kopalni w Bóbrce, uznawanej za pierwszą na świecie przemysłową kopalnię ropy naftowej.
Adam Skrzyński buduje rafinerię w Libuszy — z bocznica kolejową i eksportem benzyny aptecznej do Anglii, Belgii, Niemiec, Szwecji i Francji. W 1919 r. zakład kupuje spółka Standard-Nobel. Po 65 latach działalności rafineria zostaje zamknięta.
Anna i Tadeusz Pabisowie, byli pracownicy przemysłu naftowego, zakładają Muzeum Przemysłu Naftowego i Etnografii w Libuszy.
Muzeum zaczyna działać jako fundacja, gromadząc dokumenty, mapy, szkice i fotografie dla badaczy dziejów przemysłu naftowego.
Projekt Koła Naukowego Geologii Naftowej KIWON AGH, dofinansowany z programu TURBOGrant Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza.
Rekonstrukcja pierwszego szybu naftowego — Pusty Las, Siary, 1852 rok
Kopanka to najstarszy i najprostszy sposób wydobywania ropy naftowej, jaki znało Podkarpacie. W 1852 roku książę Stanisław Jabłonowski kazał wykopać w Pustym Lesie koło Siar szyb, który przeszedł do historii jako jeden z pierwszych udokumentowanych miejsc pozyskiwania ropy naftowej na świecie — dwa lata przed powstaniem kopalni w Bóbrce, uznawanej za pierwszą na świecie przemysłową kopalnię ropy.
Sam proces był prosty, choć niebezpieczny: ręcznie kopano pionowy szyb o głębokości od kilku do kilkunastu metrów, zabezpieczając jego ściany drewnianą obudową. Gdy dokopano się do warstwy roponośnej, ropę wybierano wiadrami przymocowanymi do liny, opuszczanej i podnoszonej za pomocą prostego kołowrotu.
Rekonstrukcja w naszym muzeum odtwarza właśnie ten pierwszy, historyczny szyb — punkt wyjścia dla całej dalszej trasy zwiedzania.
Mobilne urządzenie do wykonywania odwiertów naftowych
To urządzenie, nowoczesne jak na swoje czasy, umożliwiało wykonywanie odwiertów naftowych w różnych miejscach — wysoki maszt stabilizowany był odciągami linowymi, a koła u podstawy pozwalały przetaczać całość między kolejnymi punktami wiercenia.
Mobilna konstrukcja usprawniła prace poszukiwawcze i wydobywcze w XX wieku — nie trzeba było budować stałego szybu od nowa przy każdej próbie odwiertu.
Mechaniczne urządzenie do wydobywania ropy naftowej — symbol Waszego Koła Naukowego
Kiwon (ang. pumpjack) to urządzenie do tzw. sztucznego wydobycia — stosuje się je, gdy ciśnienie złoża spada na tyle, że ropa przestaje samoczynnie wypływać na powierzchnię.
Silnik napędza korbę z przeciwwagą w pełnym obrocie 360°, a ta poprzez drążek korbowy wprawia w wahadłowy ruch ramię z „głową końską", połączone żerdziami z pompą wgłębną na dnie odwiertu.
Kiwony stały się tak charakterystycznym elementem krajobrazu pól naftowych Podkarpacia, że stąd wzięła się nazwa Waszego koła naukowego — KIWON. Na terenie muzeum stoi egzemplarz typu KP 500 produkcji ZNUN Krosno z 24 kwietnia 1971 roku.
Wyposażenie wykorzystywane podczas wiercenia i eksploatacji odwiertów
Na wystawie znajduje się zestaw narzędzi, bez których żadne wiercenie nie mogłoby się odbyć. Każde z nich pełniło ściśle określoną funkcję w procesie pogłębiania odwiertu i przygotowania go do eksploatacji.
Wśród eksponatów znajdują się świdry do wierceń udarowych z 1910 roku, trzynaście koronek wiertniczych różnych rozmiarów, urywacz rdzeni oraz kompletny osprzęt do pomp płuczkowych, a także wiertnica SM-4.
Instalacja z 1856 roku do przerobu ropy na naftę świetlną
Zanim ropa naftowa mogła posłużyć do czegokolwiek praktycznego, trzeba było ją przerobić. Destylarnia to najprostsza „mini-rafineria": surową ropę podgrzewano w zamkniętym kotle, a odparowujące frakcje odprowadzano wężownicą chłodzącą, gdzie skraplały się z powrotem w oczyszczoną ciecz.
Nasza destylarnia pochodzi z 1856 roku — to zaledwie kilka lat po tym, jak Ignacy Łukasiewicz i Jan Zeh skonstruowali pierwszą lampę naftową (1853). Takie niewielkie destylarnie umożliwiły pierwsze komercyjne wykorzystanie ropy, na długo zanim w Libuszy powstała duża, przemysłowa rafineria rodziny Skrzyńskich (budowa od 1872, otwarcie 1878).
Rekonstrukcja warsztatu kowalskiego z połowy XIX wieku
Kuźnia kopalniana to warsztat kowalski działający na miejscu, przy kopalni. Na bieżąco ostrzono i regenerowano świdry oraz koronki wiertnicze, które w metodzie udarowej tępiły się bardzo szybko — uderzały o skałę setki razy dziennie. Wykuwano tu też haki, łańcuchy oraz osprzęt pomp płuczkowych.
Nasza rekonstrukcja wzorowana jest na kuźniach z rejonu Borysławia, Siar i Dominikowic.
Model konstrukcji stalowej — dar Poszukiwań Nafty i Gazu w Jaśle
Ten model to wierna miniatura stalowej wieży wiertniczej — konstrukcji, która w XX wieku zastąpiła proste, drewniane maszty i kopanki na polach naftowych regionu.
Na szczycie wieży znajduje się koronowy wielokrążek, przez który przechodzi lina wiertnicza. Zawieszony na niej wielokrążek ruchomy (hak) przesuwa się w górę i w dół wzdłuż całej wysokości wieży — to nim opuszcza się i podnosi kolejne żerdzie oraz rury.
Model podarowały muzeum Poszukiwania Nafty i Gazu w Jaśle.
Odtworzenie odwiertu z Dominikowic, wykonanego w 1938 roku
Ta rekonstrukcja odtwarza szyb „Tadeusz", wykonany w 1938 roku w Dominikowicach metodą wiertnicy szparkowej typu Bitkowskiego — udarowym systemem wiercenia, powszechnym w polskim przemyśle naftowym w dwudziestoleciu międzywojennym.
Mechanizm napędowy porusza belką wahadłową, która przekłada ruch obrotowy na ruch pionowy żerdzi zakończonej świdrem. Świder unosi się i opada raz za razem, kruszą kolejne warstwy skalne — odwiert pogłębia się metr po metrze.
Ponad dwadzieścia okolicznych kopalń w jednej gablocie
Ta kolekcja to swego rodzaju geologiczna mapa regionu zamknięta w szklanych naczyniach. Każda próbka pochodzi z innej, konkretnej kopalni — a różnice w kolorze i gęstości ropy odzwierciedlają różnice w budowie geologicznej poszczególnych złóż.
W zbiorach znajdują się próbki m.in. z kopalń Jakub, Merkury, Długosz, Sękowa, Union, Eugenia, Kobylanka, Wiktor i Władysław. Najstarsza próbka pochodzi z szybu „Dziadek" w Lipinkach i sięga 1860 roku.